Jak co roku o tej porze pojawiają się kwiaty anemony, od których Anemona dostała w pięknym prezencie swoje imię. U mnie pięknie prezentują się w Gabinecie Filozoficznym. Oczywiście po życiu rodzinnym filozofia jest na pierwszym miejscu. Czekają mnie wykłady na temat „Komunikacja w dobrych relacjach osobowych”, „Dlaczego chcemy, by życie miało sen? i wykład nawiązujący do powstającej cały czas książki pod tytułem „Prolegomena do terapii filozoficznej w praktyce”. Cały czas prowadzę indywidualne terapeutyczne rozmowy filozoficzne oraz na życzenie jednego z rozmówców Kurs Terapii Filozoficznej. Tulciu nawet zaprojektował piękny dyplom ukończenia takiego kursu. Tutaj kilka fragmentów z tych tekstów:
1. W czasie komunikowania się ważne jest, by być po prostu dobrym człowiekiem, zawsze patrzeć na drugiego swoimi dobrymi oczami, by być z drugim sobą, całym sobą, być otwartym dla drugiej osoby, być skoncentrowany na drugiej osobie, patrzeć, słuchać, rozumieć, zrozumieć. Komunikujemy się werbalnie, w określonym języku oraz niewerbalnie i tu bardziej lub mniej świadomie z każdym spotkanym człowiekiem bezpośrednio i za pomocą różnych komunikatorów.
Współcześnie największym problemem jest problem rozumienia się w konkretnym języku, kiedy w płynnej ponowoczesności ludzie dają sobie prawo do subiektywnego rozumienia pojęć i nadawania znaczeń. Dlatego trzeba wielkiej cierpliwości i miłości, by spokojnie wyjaśnić sobie, jak rozumiemy słowa, które są wypowiadane, żeby się dobrze rozumieć i zrozumieć.
2. Człowiek nieustannie przez całe swoje życie poszukuje sensu zaistnienia i w nim trwania, a kiedy go traci wpada w rozpacz i w chęć niebycia. Człowiek czuje, że jest, że żyje i chce odczuwać zadowolenie z tego życia poprzez doświadczanie jego sensu. Dla ludzi, którzy świadomie przyjmują, że życie jest dobrem samym w sobie, pytanie o sens życia nie ma sensu, bo tym sensem jest czynienie dobra. Tacy ludzie żyją po prostu sensownie w dobru i w prawdzie jednocześnie doświadczając też blasku piękna.
Problem sensu życia pojawia się, kiedy człowiek nie afirmuje swojego zaistnienia i też wszystkiego, co go otacza. Dlatego tak ważna jest świadomość, że człowiek jest istotą społeczną i nie jest sam. Zawsze może z drugim, z innymi szukać i czynić wspólne dobro, które nadaje życiu tak upragniony sens.
3. Terapia filozoficzna jest zaproszeniem do myślenia, aktem czysto duchowym, jest leczeniem prawdą, a jeszcze bardziej miłością. Jest ćwiczeniem duchowym, leczeniem duszy i jej skutkiem jest „odzyskanie przez człowieka harmonii duchowej związanej z odczuciem udanego, dobrego i szczęśliwego życia” . Jest odważną, szczerą w prawdzie, rozmową duszy z samą sobą i też terapią z towarzyszeniem filozofa terapeuty i w końcu kontynuacją na drodze autoterapii i biblioterapii, prowadzącej do metanoi – przemiany w życiu ku dobru. Słowo filozofia tłumaczymy jako umiłowanie mądrości. Już właśnie to umiłowanie mądrości jest terapią”. Prowadząc Gabinet Terapii Filozoficznej już od piętnastu lat doświadczalnie stwierdzam, że najważniejsze jest to, co w samej filozofii jest najważniejsze, czyli poznawanie prawdy, kiedy widzimy siebie w prawdzie, to łatwiej o przemianę – metanoję, by zmienić to, co już zakłóca naszą harmonię duchową i przeszkadza nam żyć. Najważniejsze to być człowiekiem, bo człowiek wie, że jest człowiekiem i ma wpisane w swoje człowieczeństwo synderezę – prasumienie, które mu mówi – bonum faciendum, malum vitandum – czyń dobro zła unikaj!
Terapia filozoficzna jest terapią zawsze pozytywną, często krótkotrwałą i bardzo skuteczną. Jest dobra alternatywa dla innych terapii.