W trakcie terapii filozoficznej proponujemy zawsze uśmiechać się i patrzeć na świat dobrymi oczami, bo w człowieku pulsuje dobro. Mieć w sercu, w umyśle i w ustach dobre słowa. Moi wnukowie Franuś, Hugiś i Teoś uczą się, że brzydkie myśli prowadzą do brzydkich słów, a brzydkie słowa brudzą usta. I jak tu żyć z brudnymi ustami? Trzeba zauważać i prowokować dobro, trzeba praktykować elegancje duchową. Akceptować i kochać życie i wszystko co zaistniało i trwać w istnieniu tylko dlatego, że po prostu jest. Sensem życia jest samo zycie, jego zaistnienie i trwanie. Stawiać na prawdę, dobro i blask piękna. Zauważać i cieszyć się blaskiem piękna dzieł sztuki i sacrum natury. Zatrzymać się, zachwycać się i znajdować w tym wytchnienie od trudów życia w codziennej egzystencji. Zawsze czynić siebie lepszym od siebie samego a tym samym dodawać to dobro do świata. Być sobą, żyć dobrze i zostawić po sobie dobre wspomnienie.
Zainteresowanych zapraszam na rozmowę, życie warte jest dobrej rozmowy. Zgłoszenia: urszula.wolska@gmail.com