Refleksja 1 – Dzieci
Dzieci są cudem, naszą radością. Nigdy nie są i nie mogą być problemem, natomiast przysparzają problemów do ciągłego rozwiązywania, ale to jest ludzkie, normalne. W chwilach trudniejszych zawsze dobrze jest pomyśleć o tym, jakim szczęściem jest to, że po prostu są i nie do przyjęcia jest to, żeby ich nie było. No i wraca nam miłość, która daje siłę do pokonania wszelkich niedogodności. Ważne jest by rozróżnić wychowanie dzieci, tresowanie dzieci i konieczną obsługę dzieci. Tresura to krótkie grzeczne komunikaty typu proszę to robić, tego nie robić, tu przyjść, teraz odejść przy częstym też korzystaniu z całej gamy kijów i marchewek. Konieczne obsługiwanie to karmienie, ubieranie, załatwianie wszystkiego za dzieci i wożenie ich cały czas w różnych kierunkach. Bez wychowania na pewno się nie uda żyć z dziećmi w miłości i przyjaźni do końca życia, dlatego podzielę się z wami na ten temat. Wychowanie wymaga wysiłku i miłości, to cały czas relacja z dzieckiem i wyprowadzanie go z acedii – z niechęci, z apatii, z nudy, z lenistwa, egoizmu i wprowadzanie dziecka do świata kultury, który tworzą dla nas z wielkim wysiłkiem inni ludzie naznaczeni wielkim talentem szlifowanym z wielkim trudem, by oddać nam piękno swojej duszy w swoich pracach – obrazach, muzyce, filozofii. Przekazują nam też prawdę o wspólnym losie, o trudzie istnienia. Pokazują nam kierunek do wspólnego dobra, byśmy nie zostali sami bez poczucia bezpieczeństwa na śmietniku ludzi wykluczonych. W końcu dają nam możliwość kontemplacji całego piękna i tajemnicy istnienia, wprowadzając nas w trwającą radość istnienia z trwałym spokojem duszy, wewnętrznej harmonii duchowej, w pełnej zgodzie ze sobą. Wychowanie to mniej mówienie, pouczanie, to przede wszystkim dom, otoczenie dobrze z trudem wybranych książek, oryginalnych obrazów i rozbrzmiewającej muzyki. Dobra rozmowa, próba rozumienia i miłość do wszelkiego istnienia. Ważne jest, żeby od początku, od urodzenia widzieć w dziecku człowieka, który patrzy, myśli i jest sobą i najważniejsze, żeby od początku pozwolić mu na siebie, na myślenie, rozumienie, zrozumienie, na obsługiwanie siebie w pełnym zakresie stosownie do wieku i zauważyć, że dziecko ma rozum, nóżki i rączki i jako człowiek powinno się nimi posługiwać od samego początku. Nie tresujemy, nie obsługujemy, tylko towarzyszymy w ich życiu, wychowując.Najważniejsze jest to, że to może się udać, czego wszystkim wychowującym dzieci z całego serca życzę!!!