Dzisiaj w spokojny niedzielny dzień myślę i pisze o byciu sobą. Kiedy jesteśmy sobą? A kiedy kryjemy się pod różnymi maskami? Józef Tischner w ‚Ludziach z kryjówek’ pisał, że twarz pokazujesz kiedy to, co pokazujesz i mówisz jest zgodne z tym, co jest w twoim wnętrzu i to jest szczerość, a maską chcesz siebie i innych zadowolić. Niebycie sobą skutkuje tym, że w końcu nie wiemy kim jesteśmy naprawdę i przestajemy czuć siebie oraz żyjemy w ciągłym lęku i strachu, że ktoś nas rozszyfruje i odrzuci. To życie w ciągłym napięciu na dłuższą metę nie do zniesienia.